Marcin Nagórek

Blog - komentarze

28/07/2018
Michał, nie wiesz, bo nie znasz kulisow. Np tego, że byłem na imprezie do późna i ogólnie nie miałem siły. Ale przede wszystkim prowadzenie biegu w taki wiatr jest po prostu głupie. A na 2:00 poza Bartkiem Porzuczkiem nie było tam nikogo.

Co do czekolady - różnie bywa, ale są tacy, co jedzą ; )
18/07/2018
Niestety, siłę musiałem bardzo mocno odpuścić. Powód: waga. Skakała mi solidnie masa mięśniowa. Teraz próbuję znaleźć złoty środek, ale niestety najlepiej działa na mnie biegowo, gdy w sezonie wiosennym/letnim nie robię praktycznie nic siłowego.
13/07/2018
Dzięki Asia! : )
12/07/2018
A Ciebie czemu nie było na weteranach?

Większość spraw, o których piszę, uderza już od kilku lat, być może teraz po prostu w skumulowany sposób doprowadziły do tego, że biegam o parę sekund wolniej. Na szczęście dzięki temu nie odczuwam treningu jako reżimu, u mnie trening jest tylko dość nieznacznym dodatkiem do całego dnia. Ale ma to swoje koszta i dlatego robię się wolniejszy - chociaż liczę ciągle na pojedyncze mocne strzały.

Ale swoją drogą, to moje mocne pokolenie akurat w tym sezonie zaczęło się dość wykruszać. Artur Kern, Michał Bernardelli, Tomek Osmulski - wszyscy w tym i zeszłym roku zaczęli się robić wyraźnie słabsi. A przecież w planach było (i w sumie nadal jest), że totalnie zdominujemy rekord świata w sztafecie 4x800 metrów).
10/07/2018
Nie jest tak źle, kolejny wpis na łączach ; )
26/05/2018
Mateusz - chyba polecę w końcu 1500m, które jest sporo później!

Mikołaj - właśnie niestety połowa zdjęć nieostra, nawet to frontal w postawie stojącej nieostre, to samo na rytmach. Fotograf się nie spisał :p Ale starał się, starał... ; )
17/04/2018
Zły dzień, Jacek zawsze słabo biega w upale. Miał już biegi, gdzie cisnął dychę na maxa i wychodziło 38 minut. Treningowo był ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji i celem było pobiegnięcie 1:17.
13/04/2018
Średniaków tak, sprinterów nie.
09/04/2018
Taka jest niestety konwencja tych programów - masa gości, każdy mówi tylko kilka zdań i znika. Ma być miło, przyjemnie, dowcipnie. Ja się nie spodziewałem niczego innego : )
22/03/2018
Beata - mnie achilles boli nawet podczas chodzenia. A kto wie, czy przy chodzeniu nie bardziej. Więc już nie ma znaczenia, czy biegam czy nie biegam. Stopa jest tak przeciążona, że pewnie musiałbym pół roku leżeć, żeby to doszło do siebie.

"Tequillę" przeczytam i w ogóle chcę łyknąć wszystko Vargi, w tym chyba Trylogię Węgierską? A co do Żulczyka - do tych gwiazd mainstreamu podchodzę bardzo ostrożnie. Próbowałem np Kuczoka i jeszcze kogoś, i to jest kompletnie niestrawna literatura. Cechą charakterystyczną polskiej prozy jest brak jakiejkolwiek fabuły, ale Varga przynajmniej z tego fajnie wychodzi. Podobnie jak Masłowska, która broni się samym językiem. Reszta zwykle się na tym wykłada, bo ani żadnej historii, ani językowo nie rzuca na kolana...
Blog - nowe komentarze
Trening - nowe komentarze
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin