Kuba wnogi.blog.pl

no-photo.gif

Blog - komentarze

17/06/2016, 13:01
@Marconinhos - tak jak wspomniał Marcin, wszystko zależy od tego na jaki temat? Istnieje kilka tytułów o charakterze ogólnym i bardzo szerokiej tematyce (jak choćby wspomniany przez Marcina Steve Magness i jego The Science of Running), które mogą stanowić dobry punkt wyjścia do tego, żeby zgłębiać konkretny temat, który Cię zainteresuje. W internecie można szukać ciekawych informacji na blogach zagranicznych trenerów czy zawodników - np. Joe Friela, Ryana Vaila (tego bloga polecam głównie dla ciekawskich - Vail publikuje na nim swoje szczegółowe treningi dzień po dniu), na forach biegowych - w szczególności na LetsRun potrafią czasem pojawić się prawdziwe perełki, ciekawe dyskusje i linki do dalszych interesujących materiałów), w sieci dostępna jest np. książka Gordona Pirie (z elementami autobiografii - krótka, przystępna ale bardzo ciekawa lektura, szczególnie dla osób w początkowej fazie przygody z poważniejszym bieganiem). To tylko przykłady, które przychodzą mi do głowy tak na szybko. Słowem, dobrych materiałów z konkretnymi informacjami jest cała masa, trzeba tylko ich cierpliwie szukać, zgłębiać, zgłębiać i jeszcze raz zgłębiać, i nastawić na to, że czasami przerobienie takich tekstów potrafi być tak wyczerpujące jak porządny trening :)
25/05/2016, 14:38
Gwoli wyjaśnienia - co do wydźwięku i sensu wypowiedzi Jarka - zgadzam się - przygotowanie fizyczne oraz odpowiednia wiedza są jak najbardziej pożądane. Chodzi mi raczej o praktyczne zastosowanie tych wszystkich zasad w biegowym treningu. Moim zdaniem w codziennym życiu jest to po prostu niemożliwe. Jeśli ktoś stawia sobie ambitne cele, a za taki trzeba uznać zejście z wyniku 2:55 w maratonie na poniżej 2:30 w ciągu 2 lat, to musi liczyć się z ryzykiem, że nawet pomimo dobrego ogólnego przygotowania fizycznego, dbania o dietę, regenerację i dobrze skomponowanego treningu, gdzieś pojawi się jakiś element, który zawiedzie. Kwestia braku fachowców czy w ogóle trudnego dostępu do wiedzy w tych obszarach w Polsce (moim zdaniem wciąż bez angielskiego ani rusz) to kolejna sprawa. Trudne to życie ambitnego biegacza...
25/05/2016, 12:06
Jarosław - nie do końca się z Tobą zgodzę. Zdobycie wiedzy z wymienionych przez Ciebie dziedzin jest niezwykle czasochłonne i na pewno też trudne, biorąc pod uwagę, że w wielu z nich (tak jak i w bieganiu) znajdziesz zupełnie przeciwstawne teorie wyjaśniające różne zjawiska. Tutaj naprawdę trzeba wiele pracy, lat doświadczenia i obserwacji, często także nauki na własnych i cudzych błędach, a i tak to wszystko nie gwarantuje nam bezproblemowego i bezurazowego biegania, bo każdy jest inny, ma inną przeszłość, a problemy dnia dzisiejszego, np. powstających przykurczy mogą mieć przyczyny sięgające wiele lat wstecz, czasami nawet do okresu noworodkowego. Pewnych rzeczy nie będzie w stanie przewidzieć nawet cały zespół specjalistów z wymienionych dziedzin.

Podajesz przykład F1 i pracy nad bolidem, ale sam zobacz, że pomimo zaangażowania ogromnych środków, tęgich umysłów i najnowocześniejszych technologii, wciąż zdarzają się sytuacje, że bolidy po prostu zawodzą. Tak samo jest z ludzkim ciałem, tylko że problemem w tym przypadku jest to, że nie ma możliwości szybkiej wymiany wadliwych części...

Jeśli ktoś stawia sobie ambitne cele biegowe i ma u boku doświadczonego i obeznanego w temacie pomocnika (jak w przypadku Meza i Marcina), też musi liczyć się z ryzykiem, że po drodze pojawi się sporo niespodzianek i problemów. Dobrze, że Marcin potrafi je zdiagnozować, nawet przyznać się do pewnych błędów oraz wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Gdybyśmy wszyscy biegacze mieli najpierw "zrzucić zbędny balast, wzmocnić zawieszenie, uformować opływową sylwetkę, zatankować uszlachetnione paliwo", a jeszcze do tego zgłębić wiedzę z fizjologii, fizjonomii, dietetyki, motoryki, dorzucając do tego teorię treningu, to ktoś, kto zacząłby to robić w takim wieku, w jakim jest Mezo, pierwsze biegowe kroki pewnie mógłby postawić po 50. roku życia. A mam wrażenie, że wtedy o realizację sportowych ambicji mogłoby być nieco trudniej ;-)
12/05/2016, 10:48
OK, przekażę Kubie, żeby uważał na Mezo ;)
11/05/2016, 14:26
Jeśli dobrze pamiętam, to w Puławach chyba nie położyli też najszybszego tartanu, więc to pewnie też swoją rolę odegrało. Ale wynik 2:30 na otwarcie sezonu w takich warunkach nie do pogardzenia :P

Mam pytanie odnośnie Twojego komentarza powyżej - co rozumiesz przez poziom półwyczynowy na piątkę czy dychę :D?
Pokaż wszystkie komentarze
Blog - nowe komentarze
Trening - nowe komentarze
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin