Arkadiusz Gołębiewski

4819.jpg
Jestem człowiekiem pracującym, mającym dwójkę synów. Mimo to znalazłem czas na bieganie, nie wiem czy mogę to nazwać treningiem:)

Blog - komentarze

16/06/2017, 09:53
O kurcze ciekawe jakie to mocne akcenty, lubię wyzwania, zwłaszcza, że zaraz koło domu mam "piękny" podbieg:), coś czuję, że wykorzystasz go na maksa:)
15/06/2017, 08:26
Witam
Jestem w podobnym wieku jak Ty Marcin, mam 37 lat, trenuje bardzo amatorsko od kilku lat z przerwami i zauważyłem,a w zasadzie stwierdzam to samo co Ty w powyższym wpisie. W chwili obecnej jestem biegaczem, który przebiega dychę w 40 i parę minut. Biegając rozbiegania, nie wiedzieć czemu biegam je szybciej niż powinienem, tak mi się przynajmniej wydaje i jakoś cały czas jestem w gazie. Nie wiem czemu tak mam, ale jak spokojne biegi biegam szybciej, oczywiście nie czuje przy tym dyskomfortu, to czuje, że podbijam swoja formę, albo przynajmniej jej nie tracę, nawet w tych spokojnych biegach, często w środku treningu wplatam 1km szybszego biegu, takiego w tempie dychy, czasami nawet piątki. Te szybsze bieganie nie przeszkadza mi w niczym. Nie jestem przemęczony, a po każdym takim treningu mam ochotę na dalsze działanie związane z życiem i bieganiem.
Jednym słowem, po prostu utożsamiam się z powyższym wpisem.

Pozdrawiam,
Arek
22/05/2015, 09:45
Witam
ja tez biegłem w Gdańsku:), zrobiłem 3:36:41, a mój kilometraż tygodniowy wynosił 45-50km. Przygotowywałem sie pod szybka dyche według twojego planu z Maratonów Polskich. Byłem tam mnóstwo własnie szybkich odcinków, gdzie osiągałem jak dla mnie duze predkości i to pewnie spowodowało, że pobiłem swoja życiówkę w maratonie o ponad 20minut. Wiem też, że miałem zapas ale tego dnia w Gdańsku mocno wiało i nawet nie próbowałem pobiec szybciej. wiem jedno trening przyniósł efekty nie tylko na krótszym odcinku jakim jest 10km. Mam już efekty w półmaratonie, gdzie życiówkę poprawiłem o 10minut. Wszystko to w przeciągu 7 miesięcy z twoim treningiem pod szybka dychę. Pozdrawiam
05/02/2015, 13:53
Cześć Marcin
A biegłeś w jakiejś konkurencji w Copernicus Cup??
05/01/2015, 14:56
Zapomniałem dodać chyba najważniejszego, mój start docelowy planuje na 19 kwiecień br. Ten plan poziom 2, typ szyblkosciowy na 10km zaklada czasami 5 dni treningowych, ja moge robic tylko 4. Czy moge zatem zrezygnowac z tego dodatkowego spokojnego biegu?? u mnie odpada w ogóle piatek i sobota, zatem w jakie dni najlepiej bys rozlozyl trening uwzgledniajac w jakie dni robic akcenty, a w ktore spokojne rozbiegania, a w który odpoczac. bede wdzieczny za pomoc
Pokaż wszystkie komentarze
Blog - nowe komentarze
Trening - nowe komentarze
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin