Jarosław Jagieła

no-photo.gif

Blog - komentarze

18/03/2018, 19:35
Widzę, że humor Koledze dopisuje. No i tak trzymać! Po świetnym felietonie w marcowym Bieganiu, kolejny majstersztyk tekstowy. Gratuluję!
Tym sposobem na pewno przegonimy mroźne (mam nadzieję, że ostatnie) pohukiwania Pani Zimy, która też i dziś nam biednym żuczkom dała się we znaki.
19/02/2018, 09:46
Paweł trzymaj się, zdrowiej, wszak za rok MŚ Masters:).
Ale porównywanie teraz do Oregonu może być ryzykowne...:)
Mimo, że nie jestem pod opieką Marcina, doskonale rozumiem Jego filozofię treningu, choć nie raz stawałem w opozycji do Jego poczynań, szczególnie jako zawodnika.
Dla osób głodnych wiedzy teksty są fachowe, przeżycia autentyczne, nic tylko czytać, również "między wierszami".
18/02/2018, 21:20
No to niejako wywołałem Cię do tablicy, bo bezskutecznie szukałem Twojej osoby w transmisji z MP w Toruniu. Czy to znaczy, że szykujesz formę na Mistrzostwa Weteranów za 6 dni? :). Na listach nie widzę też Twojego zawodnika Pawła G.(żeby zachować anonimowość...), a ciekaw byłem jak Jego postępy.
Rzeczywiście mocną pakę wychowałeś, wyniki imponujące, gratuluję.
I widzisz Marcin, z perspektywy trzeba to głośno powiedzieć, że jesteś prekursorem podejścia do treningu, dalekiego od tzw.polskiej szkoły, dającego niewiarygodne wręcz efekty.
A docenianie mentalności...Amerykanie mówią, że drugi na mecie to pierwszy przegrany...
Polecam lektury Katarzyny Selwant czy też Dawida Piątkowskiego, ciekawe uzupełnienie treningu biegowego.
I mimo, że czytam Ciebie tu i ówdzie apel: pisz częściej :)
01/09/2017, 13:21
Marcin, styl w jaki opisujesz "problemy", "nieprofesjonalizm", i takie tam pokazują, że humor Cię nie opuszcza, a to już zalążek do naprawdę fajnego (takiego jak lubisz) biegania. Mam tylko nadzieję, że roztrenowanie zrobisz w październiku, wrócisz w listopadzie, a w grudniu spotkamy się w Toruniu na Halowych Drużynowych Mistrzostwach Polski Weteranów(17 grudnia). I w miłej atmosferze, przy "bezalkoholowym" ;), podsumujemy 2017 rok.
01/08/2017, 16:33
Nagor i głos rozsądku... No, no, Marcinie witaj w klubie! Skrót SKS coraz częściej będzie Ci przypominał płynący czas.:)
Dobrze powiedziałeś, że struktura treningu wyczynowego to jedno, a życie "pozasportowe" to kolejna "jednostka treningowa", która potrafi odebrać brutalnie czas potrzebny na regenerację.
Dzięki za ten wpis, ale i gratulacje za Aarhus, które w obliczu Twoich problemów staje się niewątpliwym sukcesem.
Zdrowia i wytrwałości!
Pokaż wszystkie komentarze
Blog - nowe komentarze
Trening - nowe komentarze
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin