Marcin Nagórek

Zacząłem od 800m - stąd tytuł bloga. Gdzie skończę - tego nie wie nikt.

Ostatnie starty

Konkurencja
Czas
Data
Miasto
800 m
00:01.59,41
Warszawa
17/09/2017
200 m
00:00.25,64
Warszawa
10/09/2017
1500 m
00:04.09,48
Jelenia Góra
03/09/2017
1500 m
00:04.06,24
30/07/2017
1500 m
00:04.16,47
29/07/2017

Blog - komentarze

22/11/2017, 13:09
Jasne ; )
21/11/2017, 00:26
Dzięki wszystkim! Zawody w styczniu, lutym, marcu, na razie nieokreślone terminy, ale na pewno w hali. A moją wiadomością dnia jest, że waga mi leci. Od paru dni nie mam słodyczy i nie miałem czasu uzupełnić zapasów, dzisiaj rano już tylko 73 kg. Tak jak myślałem, solidne bieganie błyskawicznie mnie odchudza.
19/10/2017, 02:28
Arcio - używałem łącznie 4 par butów z Decathlonu i tylko jedne mnie trochę rozczarowały. Reszta bez zarzutu. A poza tym oczywiście ciuchy, których mam całe stosy ; ) Stosunek cena/jakość zdecydowanie najlepszy na rynku.

Dan - bardzo rzadko piorę buty, a wytrzymują mi po 6-8 tysięcy kilometrów. Niektórych nie prałem nigdy. Staram się unikać biegania po mokrym, chociaż nie zawsze się udaje. Prezentowane tu Eliofeet na pewno nie były prane więcej niż dwa razy przez 8 lat, a i tego nie jestem pewien ; )

Co do snu - nie jest źle!
17/10/2017, 02:41
Pisałem o rzepach w poprzedniej recenzji - nigdy nie miałem problemów, chociaż sam się tego bałem. Po 8 latach zdarzyły mi się pojedyncze przypadki, gdy but był mokry, że rzep się dokleił - wystarczyło mocniej docisnąć i było OK. Czyli bez zarzutu. Miałem też okazję rozmawiać z konstruktorem buta i mówił, że nad rzepem bardzo długo pracowali i testowali.
15/10/2017, 17:25
Rok to mało, ja mam buty mające po 6-8 lat : )
Pokaż wszystkie komentarze

Trening - komentarze

28/10/2017, 14:40
Nie ma sensu. Ewentualnie jeden taki trening przed maratonem. W mojej grupie prawie nikt nie biega 2,5 godzinnych rozbiegań, a najszybsi w maratonie łamią barierę 2:40.
05/06/2017, 15:15
Powód takiej a nie innej ilości jest prosty: każdy trening to równowaga ilości wobec intensywności. Plus jeszcze zmęczenie/regeneracja. Im robisz więcej, tym bardziej spada intensywność oraz tym bardziej zmienia się sygnał płynący dla organizmu. Robiąc więcej, przesuwasz suwak w stronę ogólnej wytrzymałości i/lub zwiększasz czas potrzebny na regenerację. Dlatego niemal wszystkie treningi na odcinkach są relatywnie krótkie. Z prostego powodu - to ma być trening intensywności i/lub szybkości, a nie wytrzymałości ogólnej. Dlatego dodawanie objętości na takich treningach jest mocno niewskazane.
03/04/2017, 01:08
Kombinacje raczej nie mają znaczenia. Liczy się ilość i jakość. Natomiast filmiku nie oglądałem, więc nie mogę się wypowiedzieć.
23/01/2017, 00:49
Arczi - na maratonach są chyba moje trzy plany odchudzające. Opierają się o interwał z przerwami w marszu. To jest fantastyczna sprawa, bo oszczędza właśnie nogi. Nikomu z duża nadwagą nie polecam klasycznego planu, bo jest tam za dużo biegania ciągiem.
05/01/2017, 00:01
Hej Beata : )

Wiesz co, kiedyś robiłem takie ćwiczenia na siłowni, łącznie z ciężarkiem, tylko kładłem tak 5-20 kg. Ale... po pierwsze, to jest wtedy ćwiczenie na siłę, a nie na ruchomość. Tutaj natomiast celem jest poprawa ruchomości. Po drugie, jestem bardzo sceptyczny co do ćwiczeń na beretach, ruchomym podłożu itd. Trening siły potrzebuje odpowiedniego obciążenia. Możesz cały dzień machać ręką, a nie przyniesie to wzrostu siły. Podobnie ćwiczenia na niestabilnym podłożu - możesz stać cały dzień, a i tak efekt będzie znikomy - tzn zaadaptujesz się do wykonywania tego ćwiczenia i niczego więcej. Obciążenie jest za małe. Badania wykazują, że dużo większy efekt stabilizacji i wzmocnienia głębokich mięśni ma choćby zwykły przysiad. Fajny tekst napisał na ten temat Tomek Kowalski - widziałaś? http://kowalski.coach/trening-na-niestabilnym-podlozu

W pełni się z nim zgadzam. Dlatego te wszystkie modne terapie, ćwiczenia równowagi i tak dalej traktuję z dużym przymrużeniem oka. To się robi, bo to jest modne, za 10 lat nikt nie będzie tego pamiętał. Dlatego unikam tego rodzaju ćwiczeń, szkoda mi czasu. Ale jeśli ktoś lubi lub uważa, że mu pomaga - OK.

Ciekawa obserwacja a propos kostki. Dzisiaj i kilka razy w ciągu ostatnich tygodni, nadepnąłem na równolegle leżący na ścieżce konar. Kostka leciała na zewnątrz i w bok, mocno i boleśnie. Rok temu trzy razy tak zwichnąłem, łącznie z opuchlizną. W tym roku znoszę bez problemu. Czy ćwiczyłem równowagę? Nie. Po pierwsze, zjechałem z masą, ale co najważniejsze, pozbyłem się napięcia i poprawiłem gibkość dużych grup mięśniowych. Np czworogłowy i całe pasmo boczne, idące aż do kostki, ten słynny ITBS. Mięśnie są bardziej elastyczne i lepiej znoszą takie przeciążenia, jest rezerwa funkcjonalna. I taka jest moja opinia: siła, dobry ślizg, gibkość i nie będzie potrzeby robienia ćwiczeń na czucie głębokie czy równowagę.
Pokaż wszystkie komentarze
Blog - nowe komentarze
Trening - nowe komentarze
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin