Trening 2007

13/10/2007
Zrobiłem przedwczoraj 18km i omal nie umarłem. Straciłem nieco ogólnej wytrzymałości przez ostatnie miesiące startów. Fakt, że biegłem dość żwawo, podejrzewam, że ze średnią ok. 4.15/km. No ale taki trening nie powinien mnie specjalnie męczyć, tymczasem wieczorem byłem zamulony jak zombie.
Komentarze: (0)
26/09/2007
Zbliża się ostatni start sezonu na bieżni. Trening jest dużo łagodniejszy pod względem objętości, nadal natomiast utrzymuję wysoką intensywność.
Tagi: 800m, 5x200m
Komentarze: (0)
26/08/2007
W weekend startuję na mityngu w Słupsku. Nie wiem jeszcze na jakim dystansie, ale wykonałem ostatni trening szlifujący.
Komentarze: (0)
17/08/2007
Dalszy ciąg treningu - trwa przygotowanie do drugiej części sezonu.
Komentarze: (2)
29/07/2007
Ciężko w to uwierzyć, ale w Słupsku pada właściwie od dwóch miesięcy, z krótkimi przerwami. W niedzielę lało jak z cebra, dzisiaj to samo. Od miesiąca każdy trening w kolcach robię w ulewnym deszczu. I to się nazywają warunki treningowe, co?
Komentarze: (4)
12/06/2007
Po kontuzji wracam do treningu - i nie jest łatwo. Dzisiaj ostatni szybszy trening przed startem w lidze lekkoatletycznej, ledwo dałem radę.
Tagi: muszki, komary, owady
Komentarze: (0)
27/05/2007
Moge to oświadczyć z cała pewnością: z powrotem biegam. Kontuzja powoli, powoli puszcza.
Komentarze: (3)
24/05/2007
Przyczep wciąż boli trochę, wkładki obcierają stopy, ale jakoś się biega. Wczoraj zrobiłem dłuższe rozbieganie, wyszło razem jakieś 17km, dzisiaj dwa luźne treningi, ale łącznie też ponad 20km, nie jest więc źle.
Tagi:
Komentarze: (0)
21/05/2007
Tak, tak, wiem, że milczałem, naruszając tym samym pewną blogową etykietę, nakazującą wpisywać się i meldować regularnie. Tak wiele się jednak zdarzyło: jeździłem od lekarza do lekarza z kontuzją, leczyłem przeziębienie, które przyplątało mi się w kraju, odwiedzałem głodnych wieści kuzynów i pociotków, przyjechała też do mnie Ola, więc rzadziej zaglądałem do sieci, której nie mam w domu...
Komentarze: (2)
20/05/2007
Wygląda na to, że na razie z konieczności wszedłem w trening eksperymentalny. Nie mogę wykonywać żadnych dłuższych treningów ciągłych, bo wszystkie przeciążone ścięgna tak się napinają, że skręca mnie z bólu. Bez problemu biegam natomiast nawet szybkie odcinki o długości do kilometra.
Tagi: interwał
Komentarze: (0)
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin