Trening 2007

25/12/2007
Dotrwałem jakoś do końca tygodnia. Co ciekawe, zaczęło mi się dobrze biegać, choć wykręciłem rekordowe od wielu miesięcy 136 kilometrów.
Tagi:
Komentarze: (0)
20/12/2007
Nie jest źle - biegam wreszcie bez bólu. Właściwie: prawie bez bólu, bo oczywiście bolą mnie mięśnie, trochę wciąż stopa, dziś czułem pachwinę... Ale jest to zupełnie bez porównania z wcześniejszą sytuacją.
Tagi: ból stopy
Komentarze: (0)
17/12/2007
Zrobiłem luźniejszy tydzień, odwiedziłem też specjalistkę do rehabilitacji i leczenia kontuzji. Pisząc siedzę i turlam butelkę. Dlaczego? Bo...
Komentarze: (2)
07/12/2007
W odwiecznej walce pomiędzy mną a moim lenistwem jest dziś na razie 0:1. Stałem już ubrany w drzwiach, ale poczułem nagły i nieodparty ból stopy.
Komentarze: (0)
20/11/2007
Wszedłem w solidny trening jesienno-zimowy. Sporo biegam, ćwiczę. Nie jest źle.
Komentarze: (0)
10/11/2007
Nadal jestem w treningu, nadal biega mi się ciężko. Pogoda: tragiczna. Potwornie wieje, wczoraj cały dzień lało. Jutro być może przebiegnę się rekreacyjnie w biegu przełajowym na 5km, ale jeszcze nie wiem. To zależy od pogody. Nawet jeśli będzie ciepło, nie mam zamiaru rozbierać się na start, dlatego nie nastawiam się na walkę. Na samą myśl o biegnięciu bez kurtki robi mi się zimno.
Tagi:
Komentarze: (0)
04/11/2007
Tak, tak, nadal biegam, miałem kilka dni rozbratu z internetem, ale nie z treningiem. Przez ostatni tydzień podniosłem dawkę kilometrów do ponad 100 tygodniowo. Wczoraj zrobiłem jednak wolne, czułem się mocno zmęczony, zresztą dzień wcześniej byłem na imprezie, niewyspanie itd.
Komentarze: (0)
28/10/2007
Dzisiaj jest się czym pochwalić, zrobiłem trening, który nie jest dla każdego: 12km biegu ciągłego. Psychicznie to ciężkie do zniesienia. Biegałem wolno, naprawdę spokojnie, ale z każdym kilometrem bardziej nienawidziłem biegania długich dystansów. Średnia wyszła 3.47/km, generalnie biegałem ciut wolniej, ostatni kilometr założyłem w 3.28.
Komentarze: (0)
21/10/2007
Zacząłem trening z myślą o przyszłym sezonie - na razie od dłuższych, łagodnych rozbiegań.
Tagi:
Komentarze: (0)
17/10/2007
Dzisiaj trochę poszalałem. Zrobiło się cieplej, więc zaryzykowałem nieco szybszy trening. Najpierw standardowa rozgrzewka (3km + gimnastyka) potem bieg ciągły 4km (śr.3.26) i 3km (śr. 3.20). Na koniec 1km roztruchtania. Zadyszałem się zdrowo. Nie jestem w specjalnie fascynującej formie, ale pobiegałem wreszcie mocniej.
Tagi:
Komentarze: (3)
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin