Trening 2008

30/12/2008
Czas na update. Kolejny tydzień minął, kolejne biegania, kolejne kilometry. Niedawno liczyłem, ile przebiegłem kilometrów w czasie całej mojej biegowej kariery. Nie jest to jakaś oszałamiająca liczba - 30 kilka tysięcy kilometrów, kiedyś biegałem jednak zdecydowanie mniej niż teraz. Jeszcze z rok brakuje mi do obiegnięcia Ziemi po równiku. Wciąż nad tym pracuję.
Komentarze: (0)
22/12/2008
Podczas gdy wszyscy ludzie w tym kraju wyglądają na zaaferowanych, jak najskuteczniej zabić karpia, ja spokojnie biegam. I kiedy mówię "spokojnie", to mam na myśli naprawdę spokojne "spokojnie". Po chorobie, w czasie której w sumie poza katarem i bólem gardła nic mi nie było (ale co to był za katar!), postanowiłem skorygować trochę swój plan. Straciłem cztery dni treningu i nie stać mnie na dalszą tego typu rozrzutność.
Komentarze: (2)
16/12/2008
Czas na znak życia. Życie dość monotonnego. Otóż - przeziębiłem się. Nie jest to poważna choroba, ale drugi dzień z rzędu nie wyjdę dziś na trening, dokucza mi trochę gardło i katar. Wszystko przez to, że w sobotę pojechałem do aquaparku, wymoczyć się w jacuzzi i wygrzać w saunie. Gdzieś później musiał mnie dosięgnąć zimny podmuch, który zmienił moje życie w koszmar ; )
Komentarze: (1)
28/11/2008
Dziś rzeź niewiniątek - 26km rozbiegania w ciężkim terenie. Dlaczego nie można trenować, biegając np. kilka minut w ciepłym fitness klubie, potem ćwicząc na przyrządach, przyglądając się machającym obok nogami zgrabnym dziewczętom?
Komentarze: (2)
26/11/2008
Trening padł. W Słupsku znienacka spadło bowiem pół metra śniegu. Koniec świata - przecież to dopiero listopad!
Tagi: Słupsk, śnieg
Komentarze: (0)
08/11/2008
Ostatnio znacznie ciekawsze niż moje zmagania z czasem biegu są moje zmagania z wiatrem. Otóż w Słupsku występują 3 podstawowe podmuchy.
Komentarze: (2)
16/10/2008
Wróciłem do Słupska i mam zamiar posiedzieć tu jakiś czas. Powitał mnie deszcz i wiatr, muszę na powrót przyzwyczaić się do wilgotnego, reumatycznego powietrza. Niestety.
Komentarze: (1)
30/09/2008
Dzisiaj czas na podsumowanie treningu, jaki wykonałem w ciągu ostatniego roku.
Komentarze: (2)
19/09/2008
Zimno, zimno, coraz zimniej... Takie skoki temperatur to tylko u nas. W niedzielę po lidze biegałem w temperaturze blisko 30 stopni wieczorem, a ledwie kilka dni później 6 stopni. To oznacza bieganie w czapce i rękawiczkach, coś strasznego. Na szczęście ma być lepiej. Trochę lepiej.
Komentarze: (0)
26/08/2008
Dziś tylko krótki wpis blogowy, bo nie mam siły... Ale poczytałem blog Ryana Halla i nabrałem werwy, Bardzo motywująco chłopak pisze, nie wiem, czy sam, czy ktoś mu pomaga. Ale niestety, wiem, wiem, jak się czyta mojego bloga, to tylko ból, rozpacz i cierpienie, a u Halla same wyzwania, przyjemność. Najwyraźniej Hall znajduje więcej pocieszenia w religii.
Tagi: tempo run
Komentarze: (0)
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin