Trening 2010

16/03/2010
Żeby nadrobić dni niepisania, zamieszczam dziś dwa wpisy. Rzućcie okiem na poprzedni, jest tam relacja z wycieczki do wielkiej piaskownicy. Tydzień później, po niedzielnym treningu, zrobiliśmy kolejny wypad: do El Paso i Meksyku. Było... wstrząsająco.
Tagi: Juarez, Meksyk
Komentarze: (6)
16/03/2010
Wracam po przerwie spowodowanej problemem z laptopem. Właściwie wszystko już rozwiązane, poza tym, że mam dysk, którego za cholerę nie mogę odczytać.
Komentarze: (6)
05/03/2010
W Nowym Meksyku duże zmiany. Po pierwsze, niespodziewana odmiana pogody. Jeśli do tej pory mogliśmy mieć wątpliwości, gdzie jesteśmy, tak teraz pustynia pokazała swoje prawdziwe oblicze. Temperatura poszybowała w górę. Już o 10 rano jest upalnie.
Komentarze: (3)
27/02/2010
Nie tylko w Polsce trwają halowe mistrzostwa kraju. W USA dokładnie w ten sam weekend rywalizują najlepsi lekkoatleci. Poziom prawdopodobnie będzie nieco wyższy ; ) Ta edycja mistrzostw jest wyjątkowo mocna. No i zgadnijcie, co? Mistrzostwa USA są w Albuquerque, 300 kilometrów ode mnie, a my za godzinę wskakujemy całą ekipą w samochód i jedziemy oglądać!
Komentarze: (1)
23/02/2010
Kolejne dni w Nowym Meksyku przeciekły przez palce jak rozlany izotonik. Egzotyka stała się codziennością, kolejne ranki, popołudnia i wieczory zlewają się w jedno, dosyć monotonne wspomnienie. Słońce piecze, wiatr wieje, kaktusy stoją jak stały, a ja nadal nie spotkałem nawet kawałka grzechotnika. Bardzo to sobie zresztą chwalę.
Komentarze: (3)
21/02/2010
Krótka notka z ostatnich dni treningowych w Las Cruces.
Komentarze: (2)
13/02/2010
Dawno nie było motywujących galerii, czas więc na nią dzisiaj. Wpis krótki, do tego zdjęcia, które powiedzą wszystko. Tak wyglądaliśmy wczoraj po drugim treningu. Zmęczenie jest. Nie sfotografowałem tylko Doroty, która ma mnóstwo energii i wyskoczyła do znajomych.
Komentarze: (5)
11/02/2010
Ufff, ufff, w treningu wpadliśmy w taki kierat, że ciężko znaleźć chwilę na napisanie notki, nie mam też kiedy zrobić nowych zdjęć. Ostatnie dni były niezmiernie pracowite, nie tylko w sensie biegowym. Przedwczoraj kończąc artykuł do maratonów polskich, siedziałem do 1 w pierwszej nocy. Biegowo ten tydzień też jest wypełniony do granic.
Komentarze: (2)
05/02/2010
Czas chyba coś napisać. Ostatnio ciężko mi się było pozbierać - miałem i sporo pracy, i dużo biegania, i zmęczenie spore. W tym tygodniu zaplanowane było lekkie luzowanie, ale organizm wymusił je nieco wcześniej.
Komentarze: (9)
29/01/2010
Wygląda na to, że jest lepiej. Naprawdę. Po trzech tygodniach męki zaczęło mi się całkiem znośnie biegać. Owszem, jest zmęczenie, ale to już nie jest rzeźba. Cały czas w przyjemnych warunkach robimy potężną pracę treningową. W środę biegliśmy 24km - 12km wspinaczki, potem 12km w dół. Bardzo przyjemny trening. Dzisiaj idziemy na stadion na jakiś szybszy bieg ciągły, zobaczymy, jak to wyjdzie.
Tagi: Las Cruces
Komentarze: (2)
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin