Trening 2014

08/05/2014
promo.jpg
W ostatnim czasie w swoich przygotowaniach skupiłem się na regeneracji fizycznej i psychicznej. Wykonywałem mordercze akcenty: leżenie na grzbiecie z łapami w górze, spacer po mieście w zerowym zakresie tętna oraz rozciąganie mięśni żołądka.
Komentarze: (7)
17/04/2014
promo.jpg
Aż mi nieswojo. W dobrym tonie byłoby ponarzekać, pojęczęć i publicznie zastanawiać się nad przejściem na sportową emeryturę... A tu masz ci los - biega mi się coraz lepiej i z zaskoczeniem odkrywam, że moje ostatnie akcenty są na poziomie życiówkowym.
Komentarze: (4)
07/04/2014
promo.jpg
Czekałem z wpisem na blogu aż przyjdą jakieś lepsze wieści biegowe. Czekałem, jak widać, długo. W końcu jednak przyszły. Ku mojemu zaskoczeniu zaczęło mi się biegać lepiej i lepiej. Za trzy tygodnie planuję pierwszy start na bieżni, na 10 000 metrów.
Komentarze: (7)
21/03/2014
promo.jpg
Wiosna idzie, a tu się trenuje. Z pozytywnymi efektami. Jest jednak ciężko, oporne ciało trudno zmusić do szybszego biegu. Za 5 tygodni planuję pierwszy start, a na razie w ramach rekreacji machnąłem wyścig na schodach.
Komentarze: (4)
11/03/2014
promo.jpg
Podłuższej przerwie i chorobie wracam jak zwykle mocniejszy. A przynajmniej mam taką nadzieję ; ) Biegam już od tygodnia i chociaż nie jest lekko, przynajmniej sprzyja mi pogoda.
Komentarze: (12)
28/01/2014
promo.jpg
Ben Bernanke twierdzi, że kryzys mija. Ja niestety odczuwam coś wręcz przeciwnego: że narasta. Chodzi oczywiście o kryzys biegowy. Im głębiej wchodzimy w rok 2014, tym jest gorzej. A przy tym zmagam się z problemami zupełnie innymi niż znajomi w kraju.
Komentarze: (12)
21/01/2014
promo.jpg
Kolejne tygodnie upłynęły pod znakiem cierpienia. Tak, cierpienia, zarówno treningowego, jak i... startowego. Spontanicznie zdecydowałem się bowiem na start w lokalnych zawodach. I to nie byle gdzie, bo na stadionie! W styczniu!
Komentarze: (9)
08/01/2014
promo.jpg
Są takie dni, kiedy poważnie zastanawiam się, czy jestem jeszcze w stanie zaatakować swoje najmocniejsze życiówki. Stare kości nie bardzo chcą współpracować, stawy skrzypią, ścięgna zgrzytają, mięśnie protestują. Na szczęście są też dni lepsze.
Komentarze: (6)
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin