Ogólne

25/10/2011
promo.jpg
Po wielu miesiącach prób i testów uroczyście otwieram wersję testową mojej nowej strony internetowej. Tak dobrego, bogatego bloga nie ma nikt - ani prezydent, ani papież, ani nawet przewodniczący Komunistycznej Partii Chin.
Komentarze: (11)
27/02/2011
promo.jpg
Tydzień po mistrzostwach Polski okazał się bardzo intensywny. Razem z Olą i jej starszą siostrą, Anią, pojechaliśmy do Zamościa, na ogłoszenie wyników plebiscytu na najlepszych i najpopularniejszych sportowców Zamojszczyzny roku 2010. Jest on organizowany przez "Tygodnik Zamojski", najsilniejszą lokalną gazetę w regionie. Jak może niektórzy pamiętają, rok temu Ola zwyciężyła. Tym razem było jeszcze lepiej.
Komentarze: (9)
21/02/2011
Halowe Mistrzostwa Polski w Spale przeszły do historii - tym razem z moim i Oli skromnym udziałem. Okazały się dla nas bardzo udaną imprezą, mimo dość partyzanckiego podejścia do tych startów. Przywieźliśmy dwa brązowe medale - Ola na 3000m, ja na 800m. Dla mnie jest to pierwszy indywidualny medal mistrzostw Polski seniorów, dla Oli już piąty (wszystkie pod moją opieką trenerską). Dodatkowo Ola zajęła 5 miejsce w biegu na 1500m, ja krótko po pierwszym starcie treningowo zaatakowałem 3000m, zajmując 12 miejsce. Patrząc okiem statystyka, przywieźliśmy trzy życiówki z czterech biegów. Przede wszystkim dlatego, że w hali startujemy bardzo rzadko, a na 3000m w hali oboje debiutowaliśmy. Na uwagę zasługuje jednak wynik Oli na trójkę, niewiele słabszy niż jej życiówka ze stadionu.
Komentarze: (16)
16/02/2011
Chwaliłem ostatnio Polaków, ale żeby nie rozpłynąć się w tych pochwałach zanadto, szybki zimny prysznic. Przeglądałem wyniki z halowych mitingów w USA. Biegali w nich głównie studenci, głównie Amerykanie, chociaż oczywiście trafiają się i inne nacje, z Kenijczykami włącznie. Co więcej, amerykański typowy student ma 23 lata w chwili kończenia uczelni. Są to więc wyniki młodych chłopaków. Zerknijcie w te linki, jeśli macie mocne nerwy:
Tagi:
Komentarze: (13)
13/02/2011
No i wykrakałem. Wczoraj wspomniałem o dobrych startach Polaków w hali, tymczasem dzisiaj nadeszły jeszcze lepsze. Nic nie zapowiadało tego wstrząsu. Spokojnie siedziałem u rodziców przy cieście i herbacie, gdy nagle któryś z bawiących się pilotem domowników trafił na transmisję mityngu. Najpierw w Gent w Belgii, potem w Karlsruhe w Niemczech. No i się zaczęło!
Tagi:
Komentarze: (0)
13/02/2011
Było już tak pięknie, a jest tak źle. Już byłem w ogródku, witając się z gąską, gdy nagle się wszystko popsuło niewąsko. Otóż po kilku dniach, gdy biegałem w wysokiej, przyjemnej temperaturze, teraz się w zimie arktycznej nurzę.
Tagi: zima
Komentarze: (0)
08/02/2011
promo.jpg
Dzisiejszy wpis jest sprowokowany wydarzeniem z ostatnich dni: Karolina Jarzyńska pobiła rekord Polski w półmaratonie, biegnąc w Japonii 1:10:36 i zajmując drugie miejsce. Well done! Gratulacje!
Tagi: Gdańsk
Komentarze: (9)
05/02/2011
Kolejny wpis blogowy zacznę chyba tradycyjnie od opisu wpływu pogody na trening. Otóż od kilku dni niemal bez przerwy leje, do tego nad morzem szaleją wichry o prędkości 90km/h, niemal urywające głowę. Jest mokro, jest nieprzyjemnie.
Tagi:
Komentarze: (2)
30/01/2011
Powoli, powoli czołgamy się ku końcowi zimy. Trzeba przyznać, że pogoda do tej pory jest całkiem przyzwoita. Trochę powodów do narzekania miałem jednak w ostatnich dwóch tygodniach. Śnieg z grudnia nie zdążył do końca stopnieć, a pojawiły się kolejne opady. Co gorsza, bardzo nieprzyjemne: spadła cienka warstwa, może ze 2cm śniegu, która po ujeżdżeniu przez samochody zrobiła się niesamowicie śliska. Po paru dniach stopniało - i powtórka. Bieganie było niemal niemożliwe.
Tagi:
Komentarze: (8)
17/01/2011
Czas na nieco głębszą relację treningową. Co ważne podkreślenia, wygląda na to, że stopniał śnieg. Nawet u mnie. Do tej pory bowiem tylko z zazdrością słuchałem relacji z innych części kraju, gdzie bałwany popadały już dawno. We Wrocławiu +12 stopni i słońce, a u mnie jeszcze do niedawna mróz, masa lodu i śniegu. Ostatnie 2 dni były jednak przełomowe, ociepliło się bardzo mocno, popadał też deszcz i niemal wszystko spłynęło. Jeszcze trochę lodu zalega na chodnikach i ubitych ścieżkach, ale powinno to szybko zniknąć.
Tagi:
Komentarze: (13)
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin