28
12/2006
00:00

Dzisiaj jestem naprawdę zadowolony. Mimo dużego kilometrażu zacząłem czuć lekki luz w nogach. Było dość ciepło, biegałem w krótkich getrach i mimo sporego wiatru bieg ciągły wyszedł mi najszybciej do tej pory. 10km ze średnią 3.49/km, było to jednak z narastającą prędkością: zacząłem na 3.58 i stopniowo podkręcałem, ostatni kilometr przyłożyłem w 3.26. Jest więc naprawdę nieźle. I chociaż podejrzewam, że za tydzień, gdy kilometraż mocno znowu wzrośnie, pobiegnę wolniej, wszystko idzie w dobrym kierunku.

Po biegu ciągłym zrobiłem płotki i 5 x 100m przebieżki, potem kilometr roztruchtania. Popołudniu zaś 12km rozbiegania w górach. Łączny kilometraż dzisiaj to 27 km. Niestety, jutro znowu ochłodzenie, co najmniej 4-dniowe.

Wieczorem wyskoczymy do Wal-Martu, muszę kupić te nowe buty do pracy. A rano załatwialiśmy sprawy w banku, jestem zadowolony, bo po pierwsze zamówiłem paski do mierzenia zakwaszenia i powinienem mieć je w ciągu tygodnia, po drugie zaś, nie miałem żadnych problemów z komunikacją po angielsku, mimo dość śliskiej przecież, bankowej, materii.

Tagi: Albuquerque
Kategoria: Trening 2006
Komentarze: (0)
Zaktualizowano: 06/10/2011, 21:54

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Mapa

Zobacz także

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Poprzedni: A niech was...
Następny: No i koniec
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Sierpień 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin