27
12/2006
00:00

Północ już prawie klika, a ja dopiero niedawno wróciłem z pracy, może z 15 minut temu. Na szczęście pospałem prawie godzinę w dzień, po treningu, więc czuję się w miarę świeżo. Ale po treningu rzeczywiście ścięło mnie jak rzadko kiedy, ledwo wmusiłem w siebie obiad i doczołgałem się do łóżka... A niby nie było jakoś specjalnie mocno. Robiłem moją zwykłą siłę biegową, ale przed nią pobiegałem 12km po górach, do tego dość żwawo dzisiaj. Łącznie wyszło więc 18km, solidny przebieg jak na ten trening. Do tego wypady, hopy, miało mnie co zmęczyć.

W pracy dzień niezły, dobrze się czułem, w miarę zarobiłem, a jutro znowu wolne. Muszę kupić jakieś witaminy, przede wszystkim witaminę A, bo zaczęły znowu pękać mi usta. Nie jem tu zbyt wielu owoców, tylko banany i pomarańcze. Piję też soki, ale to widać za mało na tym wypłukującym treningu.

Dziś wreszcie pogoda znowu wiosenna, biegałem bez ortalionu, słońce przygrzewało, wiatr nie wiał... Jutro ma być jeszcze lepiej, akurat jedziemy na tartan, więc pobiegam w krótkich gaciach. A w Polsce powoli zaczyna się ochładzać. Wreszcie! Niech was tam trochę przymrozi! A, co!

Tagi: Albuquerque
Kategoria: Trening 2006
Komentarze: (0)
Zaktualizowano: 06/10/2011, 21:52

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Mapa

Zobacz także

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Listopad 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin