10
06/2011
22:41

Krótki wpis, z kronikarskiego obowiązku. Jutro i pojutrze razem z Olą biegamy w Szwecji: w Goeteborgu i Hasslehoelm. Najpierw w sobotę ja 800m, Ola 5000m, potem w niedzielę oboje 1500m. Relację z wyjazdu zamieszczę po powrocie, ale już teraz mogę powiedzieć, że jest super. Po takim wyjeździe można tylko płakać, gdy na co dzień trzeba startować w polskich mityngach, gdzie zawodnik traktowany jest jak zbędny element przedstawienia.

Jeśli ktoś ma dostęp do szwedzkiej telewizji, to transmisja z Goeteborga na pewno będzie ; ) Obsada 800m jest mistrzowska, są nawet biegacze z poziomu 1:43. Ja jednak startuję w drugiej, słabszej serii, która powinna być dla mnie idealna. Wczoraj było deszczowo, dzisiaj słonecznie i wietrznie. Biegamy na kameralnym stadioniku, który organizatorzy ozdobili flagami państw, z których zawodnicy startują w mityngu. Z Polski jesteśmy tylko my dwoje i jakiś skoczek, a mimo to przy samym wejściu łopocze wielka biało-czerwona flaga.

Ostatnie moje treningi były najszybsze w tym roku. Nadal jednak brakuje trochę do formy z najlepszych czasów. W tygodniu startu na 800m zwykle robię prosty i tradycyjny trening tempowy, 4-5x200m. W najlepszych czasach ostatnią potrafiłem pobiec w 24,1 sekundy. Tym razem było tylko 25,43. Mimo wszystko liczę na udany występ.

Trzymajcie kciuki!

Kategoria: Starty 2011
Komentarze: (5)
Zaktualizowano: 09/10/2011, 09:14

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Mapa

Zobacz także

promo.jpg
promo.jpg
promo.jpg

Komentarze

10/06/2011, 23:41
#
Powodzenia Marcin, popalenia płuc !
Hubert Sienkiewicz
11/06/2011, 22:27
#
Myślałem, że się na Mistrzostwach LZS spotkamy :D widziałem, że z Agrosa ktoś był :) Powodzenia!
11/06/2011, 23:25
#
Powodzenia dla WAS !
12/06/2011, 01:50
#
1.52... daleko od życiówki, ale chyba tragedii nie ma, mylę się?
Marcin Nagórek
13/06/2011, 00:33
#
800m cienko i byłem mocno rozczarowany. Nie było tak, że nie miałem siły - po prostu biegło nas 14 osób, byłem kompletnie zablokowany na 200m do mety, nie miałem szans na ruch. Miałem energię, nie miałem miejsca, biegłem po 3 torze, a i tak nie mogłem się wydostać z tłumu, kończyłem na 4 torze.

Natomiast katastrofą okazało się dzisiejsze 1500m. Co prawda było bardzo wietrzenie i wszyscy Polacy pobiegli cienko, ale i tak było fatalnie. Po 800m dosłownie mnie ścięło, nogi miałem ciężkie. Wydaje mi się, że zabija mnie jeszcze kwas, nie mogę się wciąż przyzwyczaić do biegu na takim zmęczeniu. Z jednym biegiem jest już lepiej, ale dwa dzień po dniu to na razie za dużo. Pobiegłem 3.54,27, jeszcze 1000m było w ok. 2:33, ale na ostatnim kółku ledwo przebierałem nogami.

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Lipiec 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin