13
05/2011
07:49

W Gdańsku potwornie wiało i było zimno. W związku z tym zweryfikowałem pierwotny plan, który zakładał, że biegnę 1000m mocno od początku. Postanowiłem schować się i bardzo mocno pobiec tylko ostatnie 200m, bez względu na wcześniejsze tempo. Tak też zrobiłem i okazuje sie, że nie jest źle. Bieg było nieco szarpany, mimo wszystko w miarę szybki, tłoczno, przepychanki, do 800m dotarłem na 4 miejscu, z czasem 2:02. Wtedy zszedłem na drugi tor i depnąłem mocno, na ostatniej setce wyszedłem na prowadzenie i wycisnąłem z tego jeszcze sekundę przewagi nad drugim. Ostatnie 200m w ok. 27,0, z tego wiraż częściowo pod wiatr i po drugim torze. To nie jest najgorzej, ostateczny wynik 2.29,35. Po dwóch godzinach wystartowałem jeszcze na 1500m. Poprowadziłem bieg w równym tempie i lekko przyspieszoną końcówką koledze z klubu ze Słupska. Niestety, założonego czasu nie pobiegł, ja skończyłem w 4:07.

Co zaś poszło nie tak? Otóż ten mocny finisz połączony z chłodem i nieodpowiednio rozgrzanymi mięśniami zaowocował naciągnięciem mięśnia dwugłowego. Spodziewałem się, że minie mi to w ciągu 2-3 dni, ale na razie trzyma i w związku z tym w najbliższy weekend prawie na pewno nie wystartuję, chociaż miałem zamiar zaatakować 3000m. Poza tym wszystko układało się dobrze, przetarłem się tym startem i chociaż nie czułem się porywająco dobrze, widać było, że powoli nogi zaczynają dobrze kręcić w średniodystansowym rytmie.

Co niesamowite, po kilku dniach strasznego zimna przyszły nagle tropikalne upały. Jeszcze w sobotę w Gdańsku zmarzłem na kość, ubrany po szyję, a już w poniedziałek biegłem rozbieganie bez koszulki, w upale ponad 30 stopni. Straszna pogoda. Takie skoki temperatur kompletnie mnie rozbijają.

No i kolejna sprawa - w poprzednich latach odpuściłem bieganie średnich dystansów m.in. ze względu na problemy z oskrzelami. W biegach długich wentylacja nie jest tak duża i nie miałem żadnych kłopotów. Wystarczył jednak jeden bieg na 800m w przenikliwym zimnie i zaczęło się od nowa. Problemy objawiają się koszmarnym kaszlem, właściwie nie mogę zaczerpnąć oddechu. To zaś często zmienia się w stan zapalny, chorobę i ogólne rozłożenie. Po biegu w Gdańsku, gdzie także było zimno, nie spałem praktycznie całą noc, cały czas kaszel, gardło zdarte kompletnie. W kolejnych dniach udało mi się to powoli wygasić. 5 dni po biegu prawie w ogóle nie kaszlę. Jest zauważalna różnica po zastosowaniu tabletek na alergię i mam nadzieję, że kombinacja tych tabletek, cieplejszej pogody i deszczów, które może oczyszczą powietrze, sprawią, że dam radę. Ale na razie w Słupsku nie padało od tygodni, było zimno, teraz upał, cały czas huraganowe wiatry, ale ani kropli deszczu. Te oskrzela martwią mnie najbardziej w kontekście sezonu. Z wszystkim innym dam radę, na to nie pomagało mi nic. Parę lat temu brałem przecież nawet leki na astmę i wtedy to też niewiele dawało.

W ostatnich dniach biegam więc tylko rozbiegania w upale, zmagając się z naciągniętym mięśniem. Katuję go wszelkimi dostępnymi metodami. To jest prawdopodobnie potężny przykurcz, rozciągam to, masuję kijkiem, uciskam, byłem też u ukraińskiego masażysty, który w Słupsku prowadzi praktykę, zajmując się masażem pleców i nastawianiem kręgosłupa. Na razie uraz jednak trzyma.

Tagi: Gdańsk, 800m, 1500m
Kategoria: Starty 2011
Komentarze: (3)
Zaktualizowano: 08/06/2011, 18:59

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

promo.jpg
promo.jpg
promo.jpg

Komentarze

12/05/2011, 23:10
#
to na co Ty w końcu jesteś chłopie chory ? bo z opisu wynikają jakieś plagi Egipskie ?
nie zastanawiaj się tylko trenuj bo inni by chcieli a nie mogą
13/05/2011, 14:55
#
hipochondria :)
13/05/2011, 15:53
#
no patrzajcie, jaki losu figiel!

mnie też od poniedziałku jakiś piekielny kaszel za gardło chycił! kasłałem i charchałem jak dziad proszalny z dwudziestoletnim stażem gruźliczym.

aż się, kurde, na mentolowe musiałem przerzucić.
no ale szczęśliwie po pięciu dniach udało mi się prawie całkowicie kaszel wygasić, tabletków na astmę nawet nie niuchając.

zdrówko

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Poprzedni: Uwagi taktyczne
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Lipiec 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin