25
10/2009
00:00
Kolejny tydzień minął, pogoda się poprawiła, ale niestety nie mam dobrych wieści (przynajmniej dla mnie). Rozłożyło mnie solidne przeziębienie, nie biegam, leżę. Nie wiem, na ile realny będzie w związku z tym start w Kościanie. Kiedy się wyleczę, pobiegam kilka dni i ocenię swoja formę - jeśli będzie źle, skończę sezon, nie chcę startować bez szans na życiówkę. W tym roku bowiem jestem jakoś wyjątkowo zmęczony. Mam okresy dobrego samopoczucia, ale właściwie od 3 lat nie miałem solidnego, dłuższego okresu roztrenowania - w tym roku niewątpliwie na to czas!

Po półmaratonie zdążyłem zrobić jeden szybszy trening, który okazał się gwoździem do trumny. Było to 8x1km w tempie ok. 3.11/km, na przerwie 60 sekund. Dzień później jeszcze pobiegałem normalnie, a potem zaatakował silny ból gardła, dzień później katar. Ta choroba siedziała we mnie już od pewnego czasu, już przed Bukaresztem wspominałem o bólu gardła. Myślałem, że uniknąłem najgorszego, ale niestety. To jest wada naszego klimatu - w ciągu ostatnich 3 tygodni miałem i bieg w 24 stopniach, w krótkich spodenkach i krótkim rękawie, i biegi w 15-centymetrowym śniegu, w temperaturze ok. 0 stopni, i biegi w wichurze, deszczu... Wszystko w ciągu kilkunastu dni! Bardzo ciężko jest utrzymać wtedy i zdrowie, i jakość treningu. Do tego doszły długie podróże.

Wrzucam kilka obiecanych fotek z Bukaresztu. Dodam jeszcze, że obliczałem swoje międzyczasy i to, co jest pozytywne w tym biegu, to fakt, że ostatnie 1098m przebiegłem w tempie 3:00/km. Była w tym górka w dół, ale i zakręt o 180 stopni. Energetycznie miałem więc sporo zapasu na końcu. Rok temu w trakcie biegu na życiówkę, kiedy końcówkę mocno zwalniałem, ostatnie 1098m miałem o 44 sekundy wolniejsze. To spora różnica.

Oto Bukareszt, najpierw parę strzałów z centrum:






Tak wygląda elektryka w Rumunii - jak widać, mają jeszcze wiele do zrobienia w tym zakresie:






Samo centrum Bukaresztu jest ładne, ale jest ogromny kontrast - z jednej strony imponująca architektura, z drugiej nędza i podwórka, do których lepiej nie zaglądać. Oto widok podwórka w ścisłym centrum:





Kategoria: Trening 2009
Komentarze: (1)
Zaktualizowano: 25/03/2012, 22:35

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

Komentarze

25/10/2009, 16:28
#
fajne,rękawiczki rulez!!! !aha, Twarz masz niedoświetloną : )

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Styczeń 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin