07
09/2009
00:00
Właśnie skończyłem swój tegoroczny sezon startów na bieżni. Razem z Olą startowaliśmy na lidze lekkoatletycznej w Krakowie. Nie wypadło to zbyt okazale. Trafiliśmy na marne warunki pogodowe, zimno i potężny wiatr. Ola do tego ma od pewnego czasu problem z zapaleniem zęba, jest nieco rozbita. Ja pobiegłem więc 1:52,61 i byłem czwarty, Ola 2:08,17 i chyba była piąta. Jak na panujące warunki oceniam ten start jako przeciętny, ale ze wskazaniem na dobry.

Co do siebie nie miałem wielkich oczekiwań - ostatnio miałem mięśniowe problemy z realizacją szybszych, dłuższych treningów, wiedziałem więc, że nie jestem przygotowany tak, jak bym chciał. Liczyłem na 1.50 w dobrych warunkach i myślę, że była na to szansa. Rozprowadziłem bieg z Sebastianem Papugą i Piotrkiem Dąbrowskim, biegłem odważnie, na 400m miałem czas 55,10, zwolnienie nastąpiło między 500 a 700 metrem, pod najgorszy wiatr. Na ostatniej prostej nie byłem w stanie wygrać z szybkimi chłopakami, wytrenowanymi specyficznie do dystansu 800m.

U Oli sprawa wyglądała trochę inaczej - na treningach prezentowała świetną formę, spodziewałem się, że jest w stanie zaatakować nawet barierę 2:05. Niestety, dwa dni przed startem po wizycie u dentysty strasznie spuchło jej dziąsło, do tego doszedł potężny ból, 2 dni na środkach przeciwbólowych. Ola biegła więc bez przekonania, nawet nie walczyła specjalnie (czego nie pochwalam i co mi się nie podobało). Do tego dołożyła jeszcze najlepszą w życiu zmianę sztafetową - pobiegła ok. 56,0 na 400m.

W tej chwili kontynuujemy to, co robiliśmy w ostatnich tygodniach, z przerywnikiem w postaci ligi: przygotowanie do kilku solidnych, długich startów na ulicy. Planujemy i kilka razy 10km, i półmaraton. Dzień po starcie biegaliśmy długie rozbieganie - 24km. To jest ten rodzaj treningu, który mocno męczy mnie mięśniowo. Ale tu uwaga - nadal jestem szybkościowo na niezłym poziomie. Przed 800m pobiegłem kilka szybkich dwusetek, w tym najmocniejszą - w 24,96.

Z innych ciekawych wiadomości: po pierwsze, Michał Smalec z zaprzyjaźnionego bloga, znany jako Mroczny Aptekarz z Ełku, zdobył srebrny medal mistrzostw Polski w półmaratonie. Chwała Michałowi, który mimo pracy w aptece jest jednym z najlepszych polskich biegaczy. Ma klasę mistrzowską na 5000m, 10000m i w półmaratonie, a na wszystkich tych dystansach był w pierwszej piątce mistrzostw Polski, w tym roku wygrał też bieg memoriałowy podczas memoriału Kusocińskiego.

Druga wiadomość: poprzedni wpis poświęciłem Ritzenheinowi, biegaczowi z USA, który pobiegł 5000m poniżej 13 minut. Już kilka dni później to samo, chociaż minimalnie wolniej, zrobił Matt Tegenkamp, kolejny Amerykanin biały jak ściana. Jest to kolejna blada twarz, która biega jakby poczuła się Kenijczykiem.

I jeszcze ciekawostka dietetyczna: ostatnio po każdym treningu stosuję intensywną suplementację. Robiłem to już w Słupsku, kontynuuję w Zamościu. Spożywam nawet do kilograma odżywek tuż po treningu. Zdjęcia moich odżywek poniżej, można je dostać w sklepie pani Natury. Są to fotki mojego autorstwa, nawiasem mówiąc:







Kategoria: Starty 2009
Komentarze: (6)
Zaktualizowano: 27/12/2011, 18:23

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

Komentarze

07/09/2009, 16:03
#
Tak dla sprostowania Marcin 5. miejsce, Ola 5. miejsce. Na lidze akurat miejsce nie jest tak istotne, jeśli chodzi o punkty Marcin - 105, Ola - 127 .
1500m mężczyzn wygrał Kamil Murzyn z czasem 4,00,88 - wynik mocno świadczący o poziomie zawodów i całej polskiej lidze lekkoatletycznej. U kobiet wystartowały, aż dwie zawodniczki w tym jedna PK i czas też jak w mistrzostwach powiatu szkół średnich.
Jakie są Twoje odczucia z tych zawodów ? Wygrana kobiecej sztafety Agrosu z dwiema długaskami w składzie też troszkę daje do myślenia ... Żaden AWF nie miał 4 zawodniczek na poziomie 56 sekund ...
Marcin Nagórek
07/09/2009, 19:27
#
Ja byłem 4ty, to pewne ; ) Tak jest też w wynikach na domtelu. Co do punktów, to one są oczywiście nierówno dzielone między wiele konkurencji. Najlepiej punktowane są konkurencje techniczne typu rzuty czy skok o tyczce, a także chód. Bardzo słabo punktują biegi długie - zobacz, jaką marną zdobycz punktową przywieźli zawodnicy z 3000m, chociaż była to wyjątkowo mocna konkurencja jak na takie zawody. 1500m tez jest punktowane bardzo słabo, dlatego mało kto startuje na tym dystansie. Wynik 1:52 na 800m mężczyzn to realnie gdzieś ok. 2:06 u kobiet, porównując do najlepszych wyników na świecie.

Co do poziomu - nie dziwię się. Są to zawody pozbawione jakiegokolwiek znaczenia. Nawet jeśli czasami fundowane są jakieś nagrody, to nierówne przeliczanie punktów sprawia, że zgarniają je przedstawiciele konkurencji technicznych. Do marności tych zawodów w Krakowie doszła kiepska pogoda. Nie widać tego w wiatromierzach, co dziwne, może dlatego, że wiatromierz ustawiony był w pobliżu trybun, a wiało na przeciwległej prostej oraz wirażu. Jeśli więc do panujących warunków dodamy brak jakiejkolwiek motywacji dla startujących zawodników - to i tak dziwię się, że padły przyzwoite wyniki na 3000m mężczyzn, 3000m M z przeszkodami oraz 800m kobiet.

Oczywiście polska LA (biegi) to poziom marny i jej nie bronię, ale mimo wszystko liga to zwykle poziom poniżej nawet naszego dna. Czasami trafiają się przyzwoite biegi - kiedy akurat ktoś potrzebuje takiego startu, ma pod ręką ligę i zorganizuje coś. Poza tym - będzie tylko gorzej.
08/09/2009, 09:18
#
1 Bieg 1 Piotr DĄBROWSKI 85-01-01 AZS-1 AWF Kraków 1:51.86 111
2 Bieg 1 2 Bartosz NOWICKI 84-02-26 WKS Śląsk Wrocław 1:52.08 109
3 Bieg 1 3 Sebastian PAPUGA 85-04-22 AZS-AWF Gorzów 1:52.11 109
4 Bieg 2 1 Łukasz JÓŹWIAK 83-02-20 AZS-AWF Wrocław 1:52.21 SB 108
5 Bieg 1 4 Marcin NAGÓREK 80-10-05 KS Agros Zamość 1:52.61 105

chyba mamy inny domtel :)
Marcin Nagórek
08/09/2009, 10:52
#
No, już widzę skąd błąd - byłem 4 w swoim biegu, Łukasz wygrał drugą serię z lepszym czasem ; )
08/09/2009, 11:18
#
znalazlem twojego bloga dosc przypadkiem ale jestem naprawde pod wrazeniem ze ci sie tak chce pisac mi by sie nie chcialo;) kilka dluich dni mi zajelo przeczytanie bo w calosci i nie wiem jak ty to robisz ze milo ze mlucisz te km to 800m i reszte i tak biegasz na niezlym poziomie-rozumiem masz brata blizniaka od 800 i 1500 a ty biegasz reszte , juz jakis czas temu zdziwiny bylem bo chyba kiedys ze mna 800m w serii biegales a innym razem widzialem cie na 5km ;) wydawalo mi sie to dosc dziwne bo nigdy nie myslelm ze mozna biegac 800 i 5 . czy ty zima robisz tylko same wybiegania naprawde zadnych zakresow itp ?a w sezonie bazujesz na startach ?

pzdr
Marcin Nagórek
08/09/2009, 20:24
#
E, to jeszcze nic, biegam nawet na 10km i w półmaratonie ; ) Jest to kwestia odpowiedniego ułożenia treningu i celów w ciągu roku. Co do zimy - w tym roku biegałem tylko bardzo wolne rozbiegania + ogólna sprawność. Nie było tak jednak dlatego, że tak chciałem - to sprawa musu - pogoda, problemy z nogą. W tym roku mam zamiar rozwiązać to inaczej, bo w tym roku dojście do formy zajęło mi za dużo czasu.

Faktem jest jednak, że spokojne bieganie to podstawa treningu. Jednak jak są odpowiednie warunki pogodowe, robię dużo więcej - szybkie biegi na progu beztlenowym, podbiegi różnej długości, długie biegi na progu tlenowym, długie rozbiegania, szybkie odcinki różnej długości, interwały krótkie i długie, przebieżki.

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Lipiec 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin