26
03/2009
00:00
Coraz marniej widzę te swoje 10 000m na początku maja. Nie to, że pękam - czuję po prostu, że mam za mało czasu, żeby dojść do optymalnej formy. Zima była fatalna, a do tego miałem miesiąc naciągnięcia dwugłowca (który znowu się odzywa). W rezultacie nie pobiegałem szybszych treningów - i teraz mi tego brakuje. Zostało lekko ponad 5 tygodni do startu, a ja prędkościowo jestem na fatalnym poziomie. Ech, gdyby tak PZLA przeniosło termin tego startu na połowę czerwca...

Po tych przeklętych przełajach i noclegach w wyziębionym szałasie (codziennie modlę się o bolesną śmierć dla organizatora tej szopki) straciłem kolejny tydzień z powodu ostrego przeziębienia, jakiejś infekcji górnych dróg oddechowych. W tym czasie zrobiłem kilka dni wolnych i kilka treningów, teraz prawie minęło, ale czuję się strasznie osłabiony. Do tego pogoda jest tragiczna, codziennie modlę się też, żeby wyjechać z tego kraju i nigdy nie wrócić. Wczoraj i przedwczoraj miałem dwa najgorsze treningi tej zimy - w huraganowym wietrze o temperaturze minusowej, przy wściekłych opadach śniegu, na przemian zapadając się w zaspy i błoto. Dzisiaj pojechałem na stadion i śnieg + choroba odcisnęły swoje piętno, nogi miałem strasznie ciężkie. Do tego zmora Słupska - lodowaty, przenikliwy, potężny wiatr. Mamy piękny stadion, ale zbudowany tak wadliwie, że wiatr wpada tam z ogromnym impetem i wieje właściwie z każdego kierunku.

Biegałem 3x3km + 2km, w tempie 3.23-3.22/km. Bardzo słabo się czułem. Dlatego marnie to wygląda, bo spodziewałem się, że w tym okresie będę w tego rodzaju treningach na poziomie co najmniej 3.15/km. Kilka dni temu pobiegłem też 4x1,5km w tempie ok. 3.11/km, też strasznie to męczyłem. Jakby tego męczenia było mało, boli mnie dwugłowiec, a na odcinkach, które dziś biegałem po tym 3 zakresie, czyli 3 x 300m, przy 48 sekundach przegrzewał mi się silnik. Marnie, marnie to wygląda.

No ale nie narzekam (ha, ha), tylko trenuję dalej, trzeba będzie jakoś się sprężyć i przebiec.
Kategoria: Trening 2009
Komentarze: (1)
Zaktualizowano: 17/12/2011, 11:03

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

Komentarze

30/03/2009, 16:36
#
trzymaj się, stary!
mam nadzieję, że to ostatnie wybryki zimy!
mówią, że co cię nie zabije to cię wzmocni - przepraszam, wiem że często wolałbyś odfrunąć z tym wiatrem...

pozdrowienia z Austin, tx
Tomek

ps. tak tak, tu jest ciepło i wogóle - może wiatr podobny, ale... jak będzie ci po drodze to zawsze zapraszam (skype: tobaginski)

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Poprzedni: Medalowe przełaje
Następny: Coraz później...
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Listopad 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin