30
09/2008
00:00
Czas na głębsze podsumowanie ostatniego roku. Obaliłem tyle dogmatów "polskiej myśli treningowej", że aż wypadałoby przelać kilka wniosków na bloga.

Po pierwsze - w ciągu zaledwie trzech tygodni pobiegłem niezły wynik i na 800m, i w półmaratonie. Może to wyglądać na szaleństwo, ale jest działaniem planowym, a do tego logicznym. Mój wynik na dystansie 800m (1.50,83) jest wyraźnie lepszy niż wynik w półmaratonie (1:09.04), ale wynika to z dwóch podstawowych przyczyn: po pierwsze, 800m miałem poprowadzone od początku do końca, w mocnej stawce, równo i przy dobrej pogodzie; podczas gdy półmaraton biegłem w większości samotnie i przy silnym wietrze. Po drugie - mój staż treningowy pod 800m jest dłuższy, pod półmaraton poza startami na ulicy nie zrobiłem praktycznie żadnego treningu docelowego, tylko trening ogólny.

Oparłem swój trening na bieganiu, dużym jak na mnie, bo rocznie będzie to wzrost z poziomu ok. 3700km do poziomu ponad 6000km. W 90% było to jednak bieganie wolne. Zrezygnowałem z archaicznych polskich treningów, typu oddzielna jednostka treningowa poświęcona tylko skipom i wieloskokom czy bieg ciągły biegany na "nos trenera". Biegi ciągłe tzw. II zakres biegałem tylko do kwietnia, na komfortowe samopoczucie. O ile w latach wcześniejszych było to ok. 3:30/km, teraz było to bliżej 3.50/km, ale wyraźnie dłużej. Wprowadziłem za to amerykańskie tempo, czyli 20 minut biegu w tempie wyznaczanym według tabel Danielsa, dla mnie było to ok. 3.17/km. Co do odcinków - nie miałem ani jednego sezonu, w którym biegałbym ich tak mało. Zrezygnowałem z treningów powodujących duże zakwaszenie, czyli rzeźbienia odcinków, siły na krótkiej przerwie oraz nakładających się mocnych treningów. Biegałem za to sporo podbiegów, ale na długiej, swobodnej przerwie w marszu lub w truchcie.

Efekt jest taki, że mój poziom sportowy wzrósł (życiówki na 1000m, 3000m, 5000m, mimo rzadkich startów na bieżni), czuję się o wiele lepiej, nie choruję, nie mam kontuzji. Odbudowałem się fizycznie i psychicznie.

Trening oparty na wytrzymałości i sporadycznych, ale regularnych akcentach siłowo-szybkościowych nie jest oczywiście moim wymysłem. W podobny sposób trenuje połowa świata, a może i cały świat. Zupełnie inaczej trenują za to setki polskich juniorów, młócących odcinki, siłę biegową, rzeźba, rzeźba, rzeźba. Przez 7 czy 8 lat, które jestem w sporcie widziałem tylu zajechanych juniorów, że ciężko byłoby to zliczyć.

Polski juniorze! Jeśli trenujesz według schematu - najpierw siła taka, że ledwo idziesz, potem bieg ciągły taki, że ledwo dobiegasz, a na trzeci dzień odcinki biegane w trupa - nie zajedziesz daleko. Spytaj swojego trenera, czemu służy dany trening - on powinien to wiedzieć. Dlaczego masz biegać ciągły akurat po 3:30, a nie np. po 3.20 czy 3.40? On powinien to wiedzieć. Najczęściej nie wie.

Jeśli czytasz mojego bloga albo bloga Marcina Lewandowskiego, powinieneś widzieć, że można biegać przyzwoicie, będąc w zasadzie amatorem - jak ja - czy też biegać niewiarygodnie szybko - jak Marcin, robiąc naprawdę spokojny, ale przemyślany trening.
Kategoria: Trening 2008
Komentarze: (2)
Zaktualizowano: 23/10/2011, 17:15

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

Komentarze

13/10/2008, 20:15
#
Hej, muszę napisać że większość Twoich tez potwierdza się w moich obserwacjach treningowych. Zawsze zastanowiało mnie dlaczego życiówki na średnich robiłem na jesień, po dwóch miesiącach biegania w tlenie, robienia sprawności i niewielkiej ilości siły, bez przebiegniętego lata, a nie na wiosne, kiedy wydawało by się że duża liczba bieganych odcinków powinna dać powera. Szkoda że swoich racji nie przedstawiłeś na dyskusji trenerów przed MW, pzdr
Marcin Nagórek
13/10/2008, 22:01
#
Szkoda, że tak późno odkrywamy takie sprawy ; ) A co do seminarium, to tam niestety nie było specjalnie czasu, poza tym - było to przeznaczone bardziej dla amatorów-maratończyków...

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Poprzedni: Po półmaratonie
Następny: Rzeź niewiniątek
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Kwiecień 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin