07
12/2007
00:00

W odwiecznej walce pomiędzy mną a moim lenistwem jest dziś na razie 0:1. Stałem już ubrany w drzwiach, ale poczułem nagły i nieodparty ból stopy. Brzmi to niewiarygodnie, ale jest najprawdziwszą prawdą - zaczęła mnie boleć już wczoraj, być może coś sobie odgniotłem w nowych butach. To znaczy, stopa tak w ogóle to boli mnie od sześciu lat, ale dzisiaj bolała w zupełnie innym miejscu niż zwykle.

Bardzo sobie chwalę ostateczną decyzję o niewyjściu, bo 10 minut później zerwała się  ulewa. Być może jeszcze wyjdę na trening wieczorem, pobiegnę asfaltem, bocznymi uliczkami do stadionu, ale nie jest to pewne. Jeśli nie - poćwiczę w domu na brzuch i grzbiet. Na nic innego nie mogę, bo kilka dni temu zaliczyłem niezłą sesję na siłowni i do dzisiaj ledwo ruszam kończynami z powodu zakwasów. Najgorsze jednak, że jeśli nie wyjdę, spadnie mi kilometraż i jak to będzie wyglądać w dzienniczku? Ale z drugiej strony nie miałem ani dnia przerwy chyba od 3 tygodni...

Kategoria: Trening 2007
Komentarze: (0)
Zaktualizowano: 22/10/2011, 20:19

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Październik 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin