06
12/2007
00:00

Wszyscy mnie o to pytają. Skrobnę więc kilka zdań od siebie, ale w razie, to nie biorę odpowiedzialności za złe skutki stosowania tych rad...

Typowy trening siły w Polsce wygląda tak, że robimy skipy na przerwie w truchcie, oprócz tego siłownię, czasami podbiegi. To wszystko jest ładowane do kategorii: siła. Pięknie, ale problem jak zwykle tkwi w szczegółach. Problemem u nas jest zbytnie przywiązanie do schematów oraz brak dostosowania treningu indywidualnie do każdego zawodnika.

To, co zawsze mnie dziwiło, to np. przywiązanie do tego truchtu podczas stosowania siły biegowej. Dobrze wiem, że podstawą w treningu biegacza średnio- i długodystansowego jest wytrzymałość, ale bezmyślne wściekłe ganianie na sile nie zawsze ma sens. Gdy robimy typową siłę obliczoną na jakość, na maksymalne pobudzenie mięśni, przerwy powinny być długie, odcinki krótkie i bardzo dynamiczne. Można robić np. 40m mocnego skipu pod sporą górkę, powrót w bardzo spokojnym marszu. Albo 60m podbiegu pod stromą górę, również mocno i również na dłuższej przerwie - co najmniej 2 minuty. To bardzo dobra siła, bardzo dobre pobudzenie mięśni.

To, co mnie przeraża w polskim systemie, to fakt, że niektórzy zawodnicy robią siłę na bardzo wysokim zakwaszeniu. Owszem, ma to sens, gdy celem treningu jest podnoszenie specyficznej wytrzymałości np. do biegu na dystansie 400-800m. Ale u nas jest często tak, że po sile robi się dzień później ciężki bieg ciągły, a jeszcze dalej: odcinki biegane bardzo mocno - i zmęczenie nakłada się na siebie. Jakoś niewielu trenerów rozumie, że klasyczna siła wykonywana na jakość, a nie na ilość, odbywa się na małym zakwaszeniu, na jak najmniejszym, bo jej celem jest pobudzenie mięśni, a nie układu oddechowo-krwionośnego.

Co to oznacza w praktyce? Że dobrze jest siłę biegową dzielić na jednostki mające konkretny cel. Gdy celem jest pobudzenie mięśni, robimy krótkie odcinki, ale mocno, na dłuższej przerwie. Gdy zaś celem jest wytrzymałość siłowa, nie bójmy się bardzo krótkich przerw albo również bardzo długich odcinków, typu 500m skipu A w jednym powtórzeniu (o ile ktoś ma mocne stopy i nie boi się kontuzji)

Co do podbiegów, zasady są podobne. Ja w tej chwili próbuję wariantu nieco pośredniego, ze względu na problemy ze stopą: biegam średnie odcinki na średniej długości przerw. Ale nadal jest to tylko 150m i nadal biegane dość mocno, żeby pobudzić mięśnie do późniejszej odbudowy. Po odcinku zatrzymuję się, odpoczywam chwilę i powoli truchtam z powrotem.

Teraz siłownia. Ważny element, ale nie dla wszystkich i nie w każdej wersji. Podstawowe błędy to robienie za dużo, tego samego i niepoprawnie. Na siłowni ważna jest asysta kogoś doświadczonego, a to, co mogę doradzić, to przede wszystkim praca nad mięśniami grzbietu i brzucha, bo to trzyma całą naszą sylwetkę i kręgosłup. Do tego regularna zmiana ćwiczeń, zmiana schematów, żeby to była praca urozmaicona. Poradzić sobie można również bez siłowni - wykonując ćwiczenia siły ogólnej w domu lub terenie, bez obciążenia, ale np. na wyższym podejściu do wstępowania. Do tego się jednak trzeba przyłożyć.

I podstawowa rada na koniec: zawsze trzeba odpuścić przy przemęczeniu. Lepiej zrobić mniej na jednym treningu, a więcej w cyklu rocznym, kiedy nie będziemy mieli przerw spowodowanych kontuzjami i chorobami.

Kategoria: Porady
Komentarze: (2)
Zaktualizowano: 22/10/2011, 20:16

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

promo.jpg
promo.jpg
promo.jpg

Komentarze

18/01/2009, 17:53
#
Oj mocno skrytykowałes najlepszego trenera w Polsce od biegów średnich tym wpisem.
Ale popieram, trzeba szukać.
Marcin Nagórek
18/01/2009, 18:51
#
Nie do końca skrytykowałem. Czapi wyraźnie mówi w wywiadzie, że siłę na dużym zakwaszeniu robi jako element wytrzymałości specjalnej. To jest wtedy zaplanowane i przewidziane. Znam jednak trenerów, gdzie jest jednego dnia siła na wysokim zakwaszeniu, następnego 3 zakres na wysokim zakwaszeniu, a potem dwa dni pod rząd odcinków, z zakwaszeniem wysokim. Takim ludziom powinno się odebrać prawo wykonywania tego zawodu.

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Poprzedni: Vademecum snajpera
Następny: Odwieczna walka
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Lipiec 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin