09
10/2007
00:00

Mimo końca sezonu na bieżni zdążyłem jeszcze złapać się na dwa biegi, z tego na jeden jako kibic. Najpierw w Częstochowie pobiegłem na milę. Spędziłem zresztą miły weekend, nocując u Rafała Snochowskiego. Potem bieg: było szybko, było ciężko. Rafał wykręcił na rasie 4.00, ja 4.06, co oznacza ok 3.50 na 1500m po drodze. 2/3 trasy było lekko z górki, 1/3 lekko pod górkę, do tego 2 zakręty po 180 stopni. Młodzi zaczęli wściekłym tempem, potem Rafał jeszcze podkręcił i dlatego było tak szybko. Ale przyznam, że kończyłem półżywy, z ogniem w płucach, było też dość chłodno, więc nieco zmarzłem. Dowiedziałem się, że ponoć 2 lata temu, przy świetnej obsadzie, zwycięzca uzyskał 4.07. W tym roku nasz bieg był wyjątkowo szybki.

Ale może to efekt luzu - w ostatnim tygodniu zrobiłem tylko 4 treningi (ale w tym wolny dzień tuż przed startem i dwa po).

No i dzień później Run Warsaw. Impreza niesamowita, jeżeli chodzi o ilość biegających. Wąż zielonych koszulek ciągnął się kilometrami, na metę zawodnicy wpadali grubo ponad godzinę.

Kategoria: Starty 2007
Komentarze: (0)
Zaktualizowano: 22/10/2011, 19:21

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Wrzesień 2018 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin