30
07/2007
00:00

Ponieważ wciąż zasypują nas wyniki, dziś będzie głównie o wynikach. Wygląda na to, że im bliżej mistrzostw świata, tym wyższa forma zawodników (i tym się różni Polska od reszty świata, bo u nas najwyższą formę zawodnicy prezentują w czerwcu, gdy trzeba zrobić minima).

Przede wszystkim facet, który mnie po prostu szokuje. Alan Webb, w Stanach uznawany za niesamowity talent już od kilku lat. U nas raczej nie dostrzegany, a gdy już, jak podczas mistrzostw świata w Helsinkach, to skwitowany dowcipnie przez naszych "komentatorów", że nie umie biegać, bo wyrwał się przed szereg i ośmielił zaatakować w biegu na 1500m. Piszę o tym incydencie już po raz kolejny, bo dla mnie to dowód, że leży u nas nie tylko sport, ale i dziennikarstwo sportowe. Webb w tamtym biegu w finale po 800m zaatakował jak wściekły, na koniec jednak osłabł i na końcu był daleko. Walka była niesamowita, ale w naszej tv komentujący to bodajże Marek Jóźwik zadrwił tylko, że tak się nie biega. Komentarz był w stylu "a ten skąd się urwał"? Mam jednak również włoskie nagranie tego biegu, gdzie komentator krzyczy z zachwytem: "que bello attaco! que bello!"

Ale mniejsza z tym. Dla Jóźwika facet był biegowym frajerem, tymczasem już w zeszłym roku pobiegł 3.32 na 1500m i 27.36 na 10000m. Potem miał ponoć jakieś problemy z żelazem, anemię i w dalszej części sezonu znikł. Ale w tym roku wrócił w niesamowitym stylu. W Rzymie wygrał 1500m w 3.30,54, zaskakując finiszem Mehdiego Baalę. Potem przeleciał milę w 3.46,91w Belgii, bijąc rekord Ameryki Płn. A teraz zszokował mnie po raz kolejny: na mitingu w Heusden przebiegł 800m w 1.43,84! Niesamowity facet, biegający na wysokim poziomie od 800m do 10km. To aż niewiarygodne. Pytanie tylko, czy uda mu sie utrzymać formę aż do Osaki.

Miting w Heusden pokazuje też, jak mocno biega się w USA. W tym roku Amerykanie najechali Europę tłumnie, wygrywając masę mitingów we wszelkich konkurencjach. Są młodzi, bojowi i jako jedni z nielicznych mogą ścigać się z Afrykanami, dlatego organizatorzy chętnie widzą ich u siebie. Amerykanie nie zwykli jednak biegać za darmo, u siebie w kraju mają świetne warunki do treningu, dlatego nie widać ich na mitingach w dzikim kraju na wschodzie Europy. U nas biegają głównie sportowi emeryci i pasjonaci.

Na 800m w Heusden w dwóch seriach mamy tylu Amerykanów: Webb 1.43,84; Johnson 1.44,69; Symmonds 1.45,49; Harris 1.45,92; Emmen 1.46,67; Krummenacker 1.47,09... Robi wrażenie, co? A oni mają tych młodych strzelb jeszcze więcej...

Kolejne zaskoczenia na 5000m. Na ogół pozytywne. Kazałem zwracać uwagę na Alistaira Cragga, no i proszę: 7.32 - 3000m; 13.07 - 5000m. Kazałem zwracać uwagę na Solińskiego z USA, no i proszę: 13.12,24! A jeszce niedawno, gdy namawiałem kumpla na studia w USA i mówiłem o takim Solińskim, ten tylko wzruszał ramionami. A teraz Soliński pobiegł jeszcze 3.37 na 1500m... Jeszcze tylko porównajmy polskie 5000m z tym, co biegali chłopaki w Belgii. 27my (!) wynik słabszej serii to 13.55, wciąż sporo szybciej niż najszybszy w tym roku Polak...

Kolejne pytanie do PZLA: dlaczego taki Mustafa Mohhamed ze Szwecji, do niedawna biegający na poziomie naszego Radka Popławskiego, potrafił pobiec 8.05 w Belgii, podczas, gdy Radek nie może złamać 8.30? Czy nie jest to jakiś karygodny błąd w szkoleniu?

Kolejna drwina z PZLA: jakieś dwa lata temu jeden z młodych, przekonanych o własnej wielkości trenerów PZLA powiedział mi, że Polska ma najmocniejsze kobiece 1500m na świecie. Chyba zapomniał o Rosjankach, to raz. A dwa, że w Belgii w pierwszej szóstce na 1500m było pięć Amerykanek, wszystkie 4.05-4.10... Naszej zawodniczki nie było ani jednej...

Kolejna konkurencja stojąca w Heusden na wysokim poziomie to 3000m przeszkody kobiet. Coś czuję, że nasze zawodniczki już w tym roku niewiele zdziałają na MŚ. Szkoda, że na poprzednich Wiola Janowska nie wykorzystała swojej szansy, teraz może być ciężko. W Belgii padło siedem rekordów kraju, oto jak zaczyna wyglądać ta konkurencja: siedemnaście zawodniczek na 9.50 i szybciej, dziewięć poniżej 9.40... Aż strach pomyśleć, jak będzie wyglądała ta konkurencja na MŚ, gdzie dojdą Kenijki, Etiopki i Rosjanki...

Dla porównania, wyniki Mistrzostw Francji juniorów dużo słabsze od polskich. Tylko co z tego, skoro ich juniorzy za kilka lat będą się ścigać z najlepszymi na świecie, a nasi właśnie osiągają swoje najlepsze wyniki w całej karierze? I jeszcze a propos naszego silnego 1500m kobiet, na mistrzostwach Wielkiej Brytanii jedenaście wyników poniżej 4.20 w finale, a dziewczyna z 4.19 nie wyszła nawet z eliminacji. Bo tam jest prawdziwe szkolenie, a u nas jedna-dwie gwiazdy w każdej konkurencji, a poza tym pustynia. A tam jest już kryzys związany ze starzeniem i bogaceniem się społeczeństwa, czego jeszcze nie ma u nas. Jak będziemy wyglądali za 10 lat? Na pewno kiepsko, ale przynajmniej zarząd PZLA będzie ten sam, sprawdzony przez ostatnie 30 lat, ha, ha. Chyba że niektórzy nie dociągną, o co modli się spora rzesza fanów LA.

Kategoria: Felietony
Komentarze: (1)
Zaktualizowano: 21/10/2011, 21:50

Oceń

0 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać.

Zobacz także

promo.jpg
promo.jpg
promo.jpg
promo.jpg

Komentarze

29/07/2007, 18:36
#
Hej bardzo ciekawe spostrzeżenia , ale Marcinie ja mam do ciebie jedno zasadnicze pytanie ? Co dla ciebie jest najwiekszym grzechem PZLA , co takie robia źle , ze tak a nie inaczej dzieje się w Polskiej LA ! Czy więc młody zawodnik z kraju nad Wisłą od dzień dobry nie ma żadnej szansy na odnieienie sukcesu na arenie miedzy narodowej ? Co w takim wypadku robić ? Bo jak dla mnie to jedyną opcją jest w stu procentac Emigracja na Studia do USA !!!

Skomentuj

Pola oznaczone * są wymagane.

Komentarz pojawi się po autoryzacji przez autora postu. Jeśli chcesz by pojawił się natychmiast - zarejestruj się.

no-photo.gif
 
 
 
Twój email nie będzie wyświetlany.
Przepisz kod dokładnie tak, jak jest wyświetlony na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia.
Jeśli złamiesz prawą nogę, to którą nogę masz zdrową? Odpowiedz z polskim znakiem diaktrycznym. Tą zdrową nogą skop tyłek spamerom. Dziękuję ;)
Blog - kategorie
Blog - nowe komentarze
Blog - kalendarz
< Grudzień 2017 >
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Blog - nowe teksty
Ostatnie starty - Marcin